O nas
Pierwsze były podróże…….…………………. bynajmniej nie do babci, nie do spa, nie do Kazimierza Dolnego, choć to też piękne klimaty, nawet nie do Portugalii…ja rzuciłam się od razu na wielką wodę, a raczej wielką przestrzeń – Afrykę, Indie, Australię.
To właśnie ten daleki świat zawładnął moim sercem bez reszty.
Gdy się tak podróżuje, to czasem człowiek się skusi i coś przywiezie. Tonami więc zwożę ulotne pamiątki: wrażenia, wspomnienia, zdjęcia, ale kobieta jak to kobieta, na każdym bazarze zrobi zakupy, no i ja kupiłam też…………..ot parę małych kolorowych kamieni : labradoryt …onyks …spinel… chryzopraz ….
Dałam je na szczęście tym które kocham: mamie, siostrze, przyjaciółce.
A ja sama ? …cóż, ja po prostu zapatrzyłam się w te kamienie …i tak to się zaczęło –
to moje, a teraz także wasze Evellery – daleki świat zaklęty w małym pierścionku.